GTA 6 Leaks Hint at a PC Version as Rockstar Feels the Damage Again
Rockstar Games wciąż trzyma szczegóły nadchodzącego Grand Theft Auto VI pod ścisłą kontrolą, ale sytuacja wokół gry po raz kolejny rozgrzewa internet. Po tym, jak firma ogłosiła platformy docelowe ograniczone do PlayStation 5 oraz Xboxów Series X i S, a wersja na PC pozostawała poza oficjalnymi komunikatami, najnowsze przecieki sugerują, że prace nad pecetową wersją mogły być prowadzone znacznie dłużej, niż wielu graczy zakładało.
Kluczowe w tym wątku są informacje, które pojawiają się w trakcie trwającej od kilku dni fali wycieków. Według doniesień studiu ma już od wielu miesięcy dysponować grywalnym PC-buildem „szóstki”, a za taką hipotezą przemawia fakt, że jeden z ujawniających materiały – Cyberleek – rejestruje je na wersji pecetowej pochodzącej z 2025 roku. Sam fakt istnienia działającej kompilacji na PC nie przesądza jeszcze o tym, czy gra jest bliska ukończenia, ale mocno zmienia perspektywę dla tych, którzy liczyli na dłuższe oczekiwanie na komputerową wersję.
Warto przy tym pamiętać, że produkcja gier często zakłada równoległe prace nad różnymi platformami na długo przed premierą. Działający build oznacza więc raczej, że zespół ma już przygotowany materiał do testów lub demonstracji, a nie że produkt finalny jest gotowy do wydania. Mimo to taka informacja dobrze pasuje do tego, jak Rockstar zwykle traktował największe projekty: gracze na PC wielokrotnie dostawali je później niż posiadacze konsol.
Giełdowy cień nad wyciekami
Sprawa zaczyna też nabierać wymiaru finansowego. W danych rynkowych odnotowano, że pakiet akcji Take-Two Interactive – spółki będącej właścicielem Rockstara – przed startem obecnej fali przecieków był wyceniany na 248,13 dolara. W momencie publikacji tych informacji cena wynosiła 232,84 dolara, co oznacza spadek o 15,29 dolara. W efekcie kapitalizacja rynkowa firmy zmniejszyła się w niespełna dwa dni o około 2,83 miliarda dolarów.
Nie da się jednak jednoznacznie wskazać, czy za ruch kursu odpowiadają materiały związane z GTA VI. Notowania zależą od wielu czynników, a sama zbieżność w czasie nie jest dowodem na bezpośredni związek. Mimo to takie skojarzenie naturalnie nasuwa się na tle rosnącej liczby doniesień o wykradzionych danych.
Największe ryzyko dla Rockstara i Take-Two Interactive może wiązać się jednak nie z krótkoterminową reakcją rynku, lecz z samą skalą materiałów w posiadaniu osób publikujących wycieki. Do tej pory do sieci miały trafić m.in. fragmenty rozgrywki zdradzające elementy systemów obecnych w grze. Jeśli rzeczywiście osoba stojąca za przeciekami ma dostęp do kompletnego buildu, kolejne publikacje mogą pójść dalej, potencjalnie obejmując także wątki fabularne, które Rockstar z pewnością starałby się utrzymać w tajemnicy do czasu premiery.


