GOG Still Missing Game Features, Community Logs 1,500+ Steam Differences
GOG od lat buduje reputację sklepu, w którym gry działają bez DRM i z naciskiem na offline—ale społeczność wciąż wskazuje, że niektóre wydawcy i deweloperzy traktują platformę jako plan B. W efekcie powstał rosnący arkusz porównujący wersje dostępne na GOG-u z tymi z innych sklepów, a dyskusje wracają ze szczególną siłą od 2018 roku.
Quick facts
- Istnieje arkusz „Games that treat GOG customers as 2nd Class”, prowadzony przez fanów i stale aktualizowany.
- Wątek na forum GOG działa nieprzerwanie od 2018 roku i urósł do ponad 400 stron.
- Najczęstsze braki to: ścieżki dźwiękowe (439), aktualizacje (308), wydania na inne systemy (278).
- Na liście znajdują się m.in. przykłady Fallout 4, No Man’s Sky, Metro 2033 Redux oraz Metro: Last Light Redux.
- Działa też osobna lista brakujących instrukcji (prowadzona od kwietnia 2020 roku) licząca już 19 stron.
Problem nie jest nowy, ale pozostaje uporczywy. Społeczność zbiera różnice między wersjami na GOG-u a ofertą na Steamie czy Epic Games Store, a niedawne podsumowanie braków ponownie ożywiło rozmowy—m.in. na Reddicie.
Głośne nazwiska i “twarde” przykłady
Wśród setek pozycji pojawiają się rozpoznawalne marki. Fallout 4 to najbardziej jaskrawy przykład w kontekście aktualizacji next-gen—na GOG-u gra nie doczekała się takiej aktualizacji.
Niektóre tytuły są też ograniczane wprost przez dostępność wersji na określone systemy. No Man’s Sky na macOS istnieje, ale sprzedaż odbywa się wyłącznie przez Valve. Podobny schemat dotyczy Metro 2033 Redux oraz Metro: Last Light Redux—na macOS i Linuksie wersje są dostępne na Steamie oraz w Epic Games Store, podczas gdy na GOG-u ich brak.
W innych przypadkach chodzi o brak wsparcia dla społeczności. Właściciele A Hat in Time na GOG-u nie otrzymali narzędzi moderskich, co w praktyce wykluczało ich z udziału w oficjalnym konkursie na modyfikacje.
Najczęstsze kategorie braków na GOG-u
Rozbicie zgłoszeń na kategorie pokazuje, że problem ma wiele twarzy—od zawartości po wsparcie platformowe. Najwięcej wpisów dotyczy brakujących ścieżek dźwiękowych: odnotowano 439 przypadków.
Tuż za tym plasują się braki aktualizacji—łącznie 308, w tym łatki usuwające krytyczne błędy. Kolejna grupa to brakujące wydania na inne systemy: 278 przypadków, przy czym szacuje się, że ok. 186 gier nie ma wersji na macOS, a ok. 196 nie ma wersji na Linuksie mimo ich dostępności w konkurencyjnych sklepach.
Nie brakuje też problemów z dodatkami. Na liście zanotowano 200 brakujących płatnych DLC oraz 51 brakujących darmowych DLC, a osobno pojawiają się braki funkcji (111) i wersji językowych (100). Wśród najczęściej pomijanych języków wskazywane są niemiecki, francuski i hiszpański; w bazie są też gry pozbawione polskiego, m.in. 1954 Alcatraz oraz Aarklash: Legacy. Dodatkowo odnotowano 12 przypadków blokad regionalnych.
Osobna lista: brak instrukcji i “included goodies”
Oprócz braków aktualizacji funkcjonuje druga ewidencja—skupiona wyłącznie na instrukcjach. Lista działa od kwietnia 2020 roku, ma już 19 stron i rejestruje gry, w których w sekcji „Included goodies” brakuje instrukcji, map lub kart skrótów dołączanych do oryginalnych wydań.
Przy każdej pozycji autor często podaje namiar na zamiennik, zwykle skan związanego materiału z platformy Steam, z archive.org albo bezpośrednio z witryny wydawcy. Na tej liście pojawiają się klasyczne tytuły, m.in. Fallout 3, Fallout: New Vegas, Dishonored, cała trylogia BioShock, seria Batman: Arkham, Tomb Raider, a także Morrowind i Oblivion—w tych ostatnich wskazuje się brak map, które mają być dołączane do pudełek.
Część gier trafia jednocześnie na obie listy. Dotyczy to m.in. Metro 2033 Redux, Metro: Last Light Redux oraz A Hat in Time.
GOG przyznaje zaległości, ale gracze nadal czekają
Platforma nie udaje, że problemu nie ma. GOG wielokrotnie publicznie wskazywał, że zaległości istnieją, i prowadzi wątek „From good to great”, w którym raportuje społeczności postępy w łataniu braków.
Gracze mają też własne narzędzie do szybkiej oceny konkretnego tytułu przed zakupem. Chodzi o fanowską wtyczkę GOG 2nd Class Helper do Firefoksa, która wyświetla ostrzeżenia z arkusza bezpośrednio na stronach gier w sklepie.
Dlaczego to trwa? Spór wraca do roli wydawców i realiów dystrybucji
W dyskusjach przewija się argument, którego społeczność nie potrafi łatwo obalić: to wydawcy decydują o tym, czy i jak gry trafią na GOG-a, biorą za nie pieniądze, a później pozostawiają tytuły bez aktualizacji. Jednocześnie zwraca się uwagę na sposób działania rynku—gry sprzedają się przede wszystkim na Steamie, więc zasoby trafiają tam najszybciej, a GOG jest obsługiwany “w drugiej kolejności” albo bywa pomijany.
Użytkownicy wskazują też na techniczne i projektowe założenia platformy. Brak DRM oraz nacisk na działające offline instalatory sprawiają, że wdrażanie niektórych funkcji—zwłaszcza sieciowych—może być trudniejsze niż u konkurencji.
Efekt jest prosty, choć frustrujący: lista braków istnieje dalej, a jej rozmiar rośnie pomimo działań naprawczych deklarowanych w ramach wątku naprawczego. W praktyce gracze nadal proszą o to, czego brakuje w najczęściej wskazywanych kategoriach—aktualizacje, pełne wersje na systemy, kompletne pliki językowe oraz dodatki zgodne z tym, co trafia do innych sklepów.


